To już 14 miesięcy…

Dziś piątek 13. Nie należę i nigdy nie należałam do osób przesądnych, ale ten biedny piątek 13 czasami dawał mi się we znaki. A może tak naprawdę niczym nie różnił się od poniedziałku 20, czy piątku 18.
Dawał jedynie możliwość zrzucenie winy za niepowodzenia na datę. Bo gdy przetrwałam ten dzień bez świadomości, że jest to piątek 13, o dziwo nic szczególnego się nie działo. Jednak 14 miesięcy temu wszystko się zmieniło. Data została odczarowana, a może raczej zaczarowana. Dokładnie 14 miesięcy temu na świat przyszła Amelushka. Co prawda, nie był to piątek 13, tylko sobota, ale i tak każdy 13 dzień miesiąca stał się dla mnie wyjątkowy i już na zawsze taki pozostanie. Bo 13 września 2014 roku był najcudowniejszym dniem w moim życiu.
Przez te 14 miesięcy świętowaliśmy każdy kolejny miesiąc życia Amelushki. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej mnie zaskakiwała i nadal zaskakuje. Zmienia się i uczy nowych rzeczy w tak niewiarygodnie szybkim tempie, że czasami nie potrafię uwierzyć, że to w ogóle możliwe. Nie ma miesiąca, aby nie nauczyła sie czegoś nowego. Dzieci są pod tym względem niesamowite. My, dorośli, raczej nie wytrzymalibyśmy takiego tempa nauki i nabywania nowych umiejętności. Wykończyłoby to nas fizycznie i psychicznie.
Co zmieniło się ostatnio w moim życiu?
W naszym mieszkaniu zapanował większy bałagan, ponieważ Amelushka już do perfekcji opanowała otwieranie szafek, szaf i wyjmowanie z nich rzeczy, a także ściąganie z półek moich książek, bo przecież one są ciekawsze, niż jakiś „Czerwony kapturek”. Niestety nie ma jeszcze umiejętności odkładania rzeczy z powrotem na miejsce. Ale popracujemy nad tym:-)
Zaczęłam wychodzić wieczorami z domu, co uważam za mój wielki sukces. Chociaż pierwszy raz nie był dla mnie łatwy;-) W końcu do mnie dotarło, że świat się nie zawali, jak Amelushka zostanie na kilka godzin bez mamy. Chyba ja to wszystko bardziej przeżywałam, niż Ona.
Nauczyłam się trochę lepiej organizować czas, żeby znaleźć też chwilę dla siebie. Chociaż nadal uważam, że fajnie by było mieć więcej czasu.
Jaka obecnie jest Amelushka?
(dla mnie oczywiście, jak zawsze, jest najcudowniejsza)
  • sprawnie chodzi, a nawet biega
  • coraz częściej śpi już tylko raz dziennie
  • najczęściej używanym słowem jest „mama”
  • mówi „bam, bam” na zegar (nauczyła się tego u babci i dziadka, u których jest bijący zegar, zresztą jej ulubiony)
  • „kici, kici” na kotka
  • „eeee” na pieska
  • „beee” na krowę 😉
  • „aja” na lalę
  • „brum brum” na samochód
  • mówi „cześ” (cześć)
  • mówi „dzie” (gdzie)
  • mówi „nie ma”, „jes” (jest), szczególnie lubi zakrywać pępek, mówiąc „nie ma” i odsłaniać, mówiąc „jes”
  • jak zobaczy coś fajnego, mówi „oooo”
  • mówi „opa”, gdy podskakuje, siada , przewróci się lub zmienia pozycje
  • uwielbia jak Ją się mizia po stopach i sama się o to dopomina
  • lubi być czesana grzebieniem
  • uwielbia tańczyć
  • umie kręcić się w kółko
  • przystawia sobie różne rzeczy do ucha, mówiąc „ajo” (halo)
  • ćwiczy jedzenie łyżeczką i widelcem
  • uwielbia jogurt naturalny, brokuły, ryż i kaszę
  • cmoka i daje buziaki (najczęściej mamie, tacie i misiowi)
  • lubi przytulać się do swoich pluszaków
  • gdy zasypia często przytula się do pluszaka
  • próbuje sama się ubierać
  • uwielbia bawić się sznurowanymi butami, garnkami, sztućcami i wszystkim co służy do gotowania i jedzenia
  • coraz lepiej wychodzi jej dopasowywanie kształtów w sorterze
  • lubi bawić się w „idzie rak nieborak” i „tu sroczka kaszkę ważyła”
  • uwielbia się kąpać i chlapać w wodzie
  • gdy ktoś siedzi z założoną nogą na nodze, siada na stopie i chce być podnoszona
  • naśladuje konia kląskając
  • ze sklepu spożywczego zawsze wychodzi z bułką
Ach ta moja szczęśliwa trzynastka:-)

jak już wcześniej pisałam uwielbiam rękodzieło, oprócz ubranek, dużą frajdę sprawia mi szycie zabawek i dekoracji do mieszkania. I tak ostatnio zamieszkała z nami Pani Królik, która czeka na Pana Królika. 
TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Śliczna dziewczynka:)

  • Zajrzałam do Ciebie i zostaję! 🙂 Śliczna córunia! Ja już czekam niecierpliwie na pierwsze słowa mojej Haniulki 🙂 Skończyła dopiero 5 miesięcy, więc jeszcze pewnie trochę poczekam… póki co będę się cieszyć Waszymi 😉 I tak rośnie mi Malutka tak szybko, więc mam co obserwować z dnia na dzień… Pozdrawiam! 🙂

  • No proszę jaka dzielna dziewczynka, taka malutka a już tyle potrafi. Zapewne każdego dnia zaskakuje Cię czymś nowym 🙂

  • Pani królik jest przepiękna!!! Ja do dzisiaj mam przy łóżku "pana królika", którego dostałam na drugie urodziny! Troszkę jest już sfatygowany… 😉

  • Ja właśnie zamierzam jeszcze uszyć Pana Królika. Mam nadzieję, że też przetrwa długie lata:-)

  • Zanim się obejrzysz, a powie "mama". Czas spędzony z dzieckiem tak szybko leci, ale pewnie już się o tym przekonałaś:-) Ja czasami żałuję, że nie potrafię go zatrzymać…

  • Amelusha jest boska. I te rzęsy! Mam pytanie w sprawie zabawek – robisz je z jakichś wykrojów czy sama wymyślasz? Cudowna Pani Królik!

  • Śliczna dziewczynka i wspaniale już mówi.:) Super! A moja właśnie w piątek 13 się urodziła (taką sobie datę wybrała, bo 3 dni przed terminem) :). I od tej pory każdy piątek 13 to szczęśliwy dzień!:):)

  • Dziękuję za miłe słowa. A zabawki sama rysuję, a potem szyję;-)

  • Moja tydzień po terminie i akurat trafiła na 13, ale urodziła się w czepku:-) Niech ta trzynastka przyniesie im szczęście w życiu:-)