Zupa Tom Kha, czyli gdy Melushka nie widzi

Kiedyś, gdy jeszcze nie byłam matką, uwielbiałam eksperymentować w kuchni. Wypróbowywać nowe przepisy, zmieniać, urozmaicać, a w rezultacie sprawiać przyjemność podniebieniom rodziny, przyjaciół, znajomych. Potem gdy Melushka przyszła na świat, wiele się zmieniło. Przez pierwszy miesiąc, mój mąż przejął obowiązki rodzinnego kucharza, a potem ponownie oddał mi pałeczkę. A ja,