Sposoby na katar dla małych i dużych

Stwierdzenie „katar leczony trwa tydzień, a nieleczony 7 dni” to mit. Może ma ono jakieś odniesienie do osób dorosłych… Nie mam pojęcia, bo mnie się on przytrafia niesamowicie rzadko, raz na kilka lat. Za to z doświadczenia wiem, że w przypadku dzieci ta teoria ma się nijak do rzeczywistości.

Niestety, ten raz na kilka lat przytrafił mi się miesiąc po porodzie. Oczywiście poszłam do lekarza, ale pani doktor zapewniła mnie, że jeśli karmię piersią, to dziecko się nie zarazi. Jednak okazało się, że to kolejny MIT, bo w nocy Amelushka dostała kataru. Następnego dnia wezwaliśmy lekarza do domu, który stwierdził, że to prawdopodobnie alergia, krzywica, a ja jestem złą matką, bo kobieta karmiąca powinna jeść tylko gotowany ryż, marchewkę, kurczaka (oczywiście z wiadomego źródła) i pić wodę oraz zieloną herbatę. Na szczęście, kolejni przedstawiciele służby zdrowia okazali się bardziej konkretni. Jednak mimo wszystko, katar trwał miesiąc, a nie 7 dni.

Do tej pory, to było 30 najgorszych dni mojego macierzyństwa. Okazało się, że nawet zwykły katar może przerosnąć początkującą matkę. Problem jednak w tym, że u noworodka, czy niemowlaka, katar nigdy nie jest „zwykły”, ponieważ taki maluch potrafi oddychać tylko przez nos, którego kanały są jeszcze bardzo wąskie. I tak przez miesiąc, patrzyłam na moją bezbronną córkę, która nie mogła oddychać, a co za tym idzie nie mogła spać, nie mogła jeść i ogólnie trudno Jej się egzystowało, a ja nie potrafiłam Jej pomóc. Tylko ciągle męczyłam ją, dając na siłę leki, robiąc inhalacje i oczyszczając nosek.

Od kilku dni znowu walczymy z katarem. Nie jestem lekarzem, ani specjalistką od kataru, ale chciałabym się z wami podzielić naszymi sposobami walki z nim. To trochę jak walka z wiatrakami, trudno go przezwyciężyć, ale każdy sposób jest dobry, aby ułatwić naszemu zakatarzonemu maluchowi codzienną egzystencję. Tym bardziej, że u małego dziecka katar może być niebezpieczny, ponieważ czasami prowadzi do zapalenia ucha, zapalenia zatok, zapalenia oskrzeli, a nawet płuc.

Sposoby na katar 2

 

1. Inhalacje

Według mnie, inhalator to najlepsze urządzenie na wszelkie infekcje dróg oddechowych. Kupiliśmy go gdy Melushka miała 4 tygodnie i dostała pierwszego kataru. Od tamtej pory używamy go wszyscy. Inhalacje robimy od razu, gdy tylko zaczyna się katar. Jest to świetny sposób na udrożnienie zatkanego noska i odpływanie wydzieliny.

Dzieci różnie reagują na inhalator, gdyż jest on dosyć głośnym urządzeniem. Amelushka ma różne fazy, czasami lubi inhalacje i nawet sama się dopomina, a innym razem się boi albo głośno protestuje. Kiedyś jego odgłos działał na Nią uspokajająco i zasypiała z maseczką na twarzy.

My kupiliśmy taki zwykły inhalator w sklepie medycznym, ponieważ musieliśmy zrobić to szybko. Ale jak wiadomo dzieci lubią wszystko co fajne i kolorowe, więc zawsze można zdecydować się na taki, który bardziej przypomina zabawkę, niż urządzenie medyczne. A wybór jest naprawdę ogromny, możecie podejrzeć u Kasi, która również podpowiada na co zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniego inhalatora.

Jeśli nie macie w domu inhalatora, dobrym sposobem jest też nalanie do wanny, umywalki czy miski, gorącej wody i rozpuszczenie w niej kilku łyżek soli kuchennej. Potem po prostu usiądźcie w łazience z dzieckiem na kolanach i korzystajcie z dobroczynności ciepłej mgiełki.

 

2. Aspirator

Tylko i wyłącznie podłączany do odkurzacza.

Gdy jeszcze byłam w ciąży, zaopatrzyliśmy się w taki zwykły aspirator do odciągania ustami. Jednak zupełnie się on nie sprawdził. Gdy Melushka dostała pierwszego kataru, mogłam ciągnąć godzinami i nic nie wychodziło. Zdecydowaliśmy się więc kupić aspirator do odkurzacza. Oczywiście jak byłam w ciąży wiele osób mi go polecało, ale jakoś nie mogłam sobie tego wyobrazić, odciąganie przy pomocy odkurzacza wydawało mi się jakieś brutalne. Ale gdy użyliśmy go po raz pierwszy byłam pod wrażeniem, ponieważ w zaledwie kilka sekund oczyścił cały nosek. Przyznam szczerze, że wypróbowałam go na sobie, żeby sprawdzić, czy nie jest to bolesne. Oczywiście wielkość mojego nosa jest nieporównywalna do małego noska dziecka, ale mogę zapewnić, że nie sprawia to żadnego bólu. Samo odciąganie jest trochę nieprzyjemne, ale przynosi niesamowitą ulgę.

Zawsze przed odciąganiem, aplikujemy wodę morską, albo sól fizjologiczną. Czasami jednak odciągnięcie wydzieliny jest mimo to bardzo trudne. Wtedy zanim użyjemy aspiratora, robimy inhalacje.

 

3. Woda morska lub sól fizjologiczna

Aplikujemy je dziecku, aby rozrzedzić wydzielinę w nosku. My zawsze używamy do tego wody morskiej. Natomiast soli używamy do inhalacji.

Melushka nie lubi, gdy Jej się zakrapla do noska jakieś specyfiki, więc gdy się bardzo sprzeciwia, zaczynamy od aplikowania wody morskiej wszystkim misiom i lalkom. Mnie oczywiście też się dostanie dawka gratis.

4. Maść majerankowa

Pod noskiem nakładamy cienką warstwę maści. Zmniejsza ona obrzęk śluzówki, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Na ulotce naszej maści napisane jest, że stosuje się ją po 3 roku życia. My jednak stosujemy ją już od pierwszego kataru, oczywiście po konsultacji z pediatrą.

 

5. Maść rozgrzewająca

Rano i wieczorem smarujemy plecki i klatkę piersiową maścią rozgrzewającą, która ułatwia oddychanie. My używamy Depulol. Na jego ulotce jest napisane, że można go stosować u dzieci powyżej 6 miesiąca, jednak my pierwszy raz zastosowaliśmy go, gdy Melushka skończyła roczek. Zawiera on olejek eukaliptusowy, który może uczulać lub spowalniać oddychanie u dziecka, dlatego należy zachować ostrożność.

 

6. Olejek eukaliptusowy

Oprócz maści rozgrzewającej na bazie olejku eukaliptusowego, używamy również czystej jego postaci. Zawsze przed snem, skraplamy chusteczkę higieniczną 2-3 kroplami i kładziemy w pokoiku Melushki na półce nad łóżeczkiem. Jego zapach ułatwi oddychanie, przez co zapewnia lepszy sen.

 

7. Woda

Podczas kataru, zawsze staramy się dużo pić. Gdy karmiłam Melushkę wyłącznie piersią, częściej Ją przystawiałam. Gdy dziecko karmione jest butelką, zaleca się podawanie mu wody.

 

8. Kasza jaglana

Kasza jaglana, w każdej postaci, jest jednym z najlepszych naturalnych sposobów na katar. Zmniejsza stan zapalny śluzówki i wysusza nadmiar wydzieliny.

Melushka najbardziej lubi „czystą” ugotowaną kaszę. A ja uwielbiam ją w formie budyniu.

Oto mój sprawdzony przepis na jaglany budyń czekoladowy:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • ¾ szklanki mleka (krowiego lub roślinnego) – ja uwielbiam wersję z mlekiem kokosowym
  • 1 duży banan (zamiast banana czasami dodaję miód lub syrop z agawy)
  • 6-8 sztuk suszonych daktyli (wcześniej namoczonych w wodzie)
  • 1 czubata łyżka kakao

Wszystko wrzucam do blendera i miksuję, aż do uzyskania gładkiej konsystencji.

Aby budyń był bardziej czekoladowy, można dodać kilka kawałków gorzkiej czekolady.

Czasami dodaję: orzechy laskowe, migdały lub świeże owoce.

 

9. Książki

Oczywiście nie do czytania. Czytanie nie zmniejsza kataru, a szkoda… 😉

Książki podkładamy pod nogi łóżeczka od strony, po której dziecko ma główkę. Można również podłożyć pod materacyk zwinięty ręcznik. Gdy główka dziecka jest wyżej, niż reszta ciała, wydzielina łatwiej spływa, co ułatwia oddychanie.

W przypadku malucha, który jeszcze nie siedzi i nie chodzi, warto jak najczęściej układać go na brzuszku.

 

10. Oklepywanie

Warto również dłonią złożoną w łódeczkę oklepywać plecki dziecka. Kładziemy dziecko na swoich kolanach, w taki sposób aby jego głowa była niżej niż reszta ciała. Oklepujemy w kierunku od dołu do góry, zaczynając od okolicy dolnych żeber. Musimy jednak pamiętać, aby nie oklepywać po kręgosłupie.

 

11. Świeże powietrze

Gdy Melushka ma katar, któremu nie towarzyszy kaszel, czy podwyższona temperatura, zawsze wychodzimy na spacer, nawet podczas mrozu. Świeże powietrze obkurcza śluzówki i ułatwia oddychania. Dlatego też, należy pamiętać o regularnym wietrzeniu mieszkania.

 

12. Nawilżanie

Warto również zadbać o prawidłową wilgotność powietrza w domu, szczególnie w pomieszczeniu, w którym dziecko śpi. Nam za nawilżacz służy mokry ręcznik położony na kaloryferze. Oczywiście, nasz sposób nie jest aż tak skuteczny, jak specjalny nawilżacz, ale lepsze to, niż nic.

 

13. Śmiech

Śmiech to zdrowie. Pod tym stwierdzeniem podpisuję się obiema rękoma, szczególnie jeśli chodzi o katar u dziecka. Podczas śmiania się, maluch głębiej oddycha, co sprzyja oczyszczaniu się dróg oddechowych. Więc rozśmieszajcie dziecko do woli.

 

Oczywiście przed zastosowaniem wszelkich maści, specyfików farmakologiczny, czy ziołowych, należy zasięgnąć porady lekarza. W przypadku, gdy katar pojawi się u noworodka, należy od razu skontaktować się z pediatrą.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • słyszałam o tym że kasza ogólnie są zalecane przy wszelkich przeziębieniach bo wysuszają organizm, szczególnie przy katarze. Bardzo fajny post 🙂

    • Dziękuję. Kasza jaglana jest również polecana przy przeziębieniach i mokrym kaszlu. Ogólnie dobrze wpływa na wiele problemów zdrowotnych. Problem tylko w tym, że mało osób jej używa. Ale budyń z kaszy jaglanej jest naprawdę pyszny. Polecam 🙂

  • Lepiej, żebyście nie mieli okazji testować 🙂 My właśnie jesteśmy na etapie wykorzystywania każdego punktu po kolei, więc mam nadzieję, że ten katar wkrótce się skończy.

  • A my stosujemy wszystko na raz, bo zazwyczaj ten nasz katar jest jakiś bardzo uciążliwy i oporny na leczenie.

  • Na szczęście, u nas jak na razie kończyło się tylko katarem. Moja Melushka ma już prawie 1,5 roku, więc może następnym razem spróbujemy syrop z czosnku. Ciekawa jestem jak zareaguje na jego smak, bo póki co to czosnek zna tylko jako dodatek do potraw. Dziękuję za pomysł:)

  • Ooooo, ale mnie zainspirowałaś. Kluski znam, ale o naleśnikach z kaszy jaglanej nigdy nie słyszałam. A masz jakiś wypróbowany przepis?

  • U nas póki co, tylko katar panuje.

  • A znajdę przepis u Ciebie na blogu?

    • Przepisy są – i na syropy, i na naleśniki, i na leniwe z jaglanki 🙂 Ale widzę, że już znalazłaś 😀

  • Olejek eukaliptusowy znacznie ułatwia oddychanie, aczkolwiek, w przeciwieństwie do maści majerankowej, jego zapach może być uciążliwy. Trzeba również uważać, żeby z nim nie przesadzić, bo może spowolnić oddychanie i wywołać alergię. Ale wiadomo, że wszystko trzeb stosować z umiarem i ostrożnością 🙂

  • Ja również mam taką nadzieję, więc jak będziesz miała wolną chwilę, to pisz, a się jakoś umówimy 😉