Przechowywanie zabawek – 41 inspiracji (cz. 1)

Sposobów na przechowywanie zabawek jest całe mnóstwo. Począwszy od specjalnych szafek, szuflad, półek, a skończywszy na kufrach, skrzyniach, koszach, pudełkach i walizkach. Do wyboru, do koloru. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy pokój dziecka swoimi rozmiarami bardziej przypomina większe pudełko, niż pomieszczenie.

Tak jest właśnie w naszym przypadku. Amelushce przypadł najmniejszy pokój, w którym dwie osoby to już tłok, a trzy osoby to niczym puszka z sardynkami. Jednak to głównie ja mam zagwozdkę z organizacją zabawek na tak małej przestrzeni. Dla Melushki problem nie istnieje, ona wręcz świetnie sobie radzi, opanowując całe mieszkanie, o czym pisałam już tutaj. Zabawek ciągle przybywa, a ja niestety nie znalazłam magicznego sposobu na powiększenie przestrzeni. I pomimo tego, że regularnie staram się pozbywać wszystkiego, na co moja Córka jest już zbyt „dorosła”, to i tak kolekcja się powiększa.

 

W naszej sytuacji teoria urządzenia dziecięcego pokoju w sposób, który zapewniłby Amelushce łatwy dostęp do wszystkich zabawek i przestronną przestrzeń do zabawy mija się z praktyką. Oczywiście byłoby to możliwe, gdybym pozbyła się z Jej pokoiku łóżeczka i komody z ubraniami. Jednak, jak powszechnie wiadomo, dziecko nie tylko się bawi, ale zdarza się też, że śpi, a i ubrać je czasami trzeba. Łóżeczko i komoda muszą więc zostać. Drugim rozwiązaniem byłoby przeznaczenie pomieszczenia, w którym obecnie znajduje się salon, na dziecięcy pokoik. Wtedy z kolei pojawiłoby się pytanie, jak zorganizować salon na przestrzeni 2×2,5 m? Ale podobno nie ma rzeczy niemożliwych. Ja jednak wybrałam opcję pośrednią: pokój Melushki służy jako przestrzeń do spania i przechowywania zabawek, a salon jako przestrzeń do zabawy, a także miejsce dla zabawek, które są w ciągłym użyciu. Kiedyś bardzo buntowałam się przeciwko zabawkom w salonie, które tworzyły jeden wielki chaos i zabierały mi moją prywatną przestrzeń. Teraz jednak dla własnego spokoju i zdrowia psychicznego pogodziłam się z ich obecnością, a nawet polubiłam to, bo zrozumiałam, że „to nie jest bałagan, tylko bardzo skomplikowany porządek”, jak to mówił Kubuś Puchatek. Bez względu na to ile razy nie próbowałabym ich eksmitować z salonu, one i tak zawsze znajdywały drogę powrotną. Postanowiłam więc znaleźć jakiś sposób na ich przechowywanie, który po pierwsze ograniczyłby ten skomplikowany porządek, a po drugie zakamuflowałby zabawki, albo wtopił w otoczenie, dzięki czemu mogłaby choć na chwilę zapomnieć o ich obecności.

 

Ostatnio kolekcja zabawek bardzo się powiększyła, więc zaczęłam intensywnie myśleć, jak je uporządkować. Co prawda, w pokoju Amelushki jest wielka drewniana skrzynia na zabawki, ale póki co nie spełnia swojej funkcji. Jest otwierana od góry i dosyć wysoka, więc małe dziecko nie jest w stanie jej otworzyć. Teraz więc służy nam do przechowywania pampersów, kocy i innych pierdół.
Niestety rozmiar pokoju nie pozwala nam na wstawienie dodatkowych półek, czy szafek. Jedynym rozwiązaniem są kosze, pudełka, puzderka, walizki, skrzynki i inne rzeczy.

 

Szukając inspiracji brałam pod uwagę te, które:

 

  • można zawsze wziąć, przenieść, przestawić
  • umożliwiają łatwe utrzymanie porządku
  • są wstanie pomieścić dużo rzeczy
  • służą nie tylko jako element użytkowym, ale też dekoracyjny

 

Niektóre z przedstawionych poniżej rzeczy są bajecznie drogie, a jak wiadomo matka na bezrobotnym nie może pozwolić sobie na takie rarytasy. Dlatego też większość z nich traktuję bardziej jako inspiracje, a nie punkt na liście zakupów.

 

Klikając na nazwę danego przedmiotu, zostaniecie przeniesieni do sklepu, w którym można go znaleźć.

 

Do salonu szukałam rozwiązań, które wkomponują się w jego wystrój i które później, gdy moja Córka będzie zatrzaskiwała mi przed nosem drzwi do swego pokoju, manifestując swoją potrzebę prywatności i samotności, a ja w końcu odzyskam swoją prywatną przestrzeń, będę mogła wykorzystać w inny sposób.

 

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Ja tak intuicyjnie obstawiam wszelkie zamykane skrzynki, bo i wysypać z niej trudniej i zawsze można ją jeszcze wykorzystać po zamknięciu, np. jako stolik. Fajnym rozwiązaniem są też wysuwane szuflady pod łóżkami, pamiętam z dzieciństwa, że sama z rodzeństwem właśnie w takiej trzymaliśmy zabawki.

  • Podoba mi się "6 Duży kosz na zabawki" w przechowywaniu zabawek w salonie 🙂 Pozdrawiam

  • fantastyczne źródło inspiracji! 🙂

  • Mam tylko jeden problem z takimi pudełkami i pojemnikami. Mianowicie: żeby pasowały do siebie. Jedno pudełko takie, druga skrzynka taka, meble to różnokolorowy z biur sprzed lat i w sumie to się robi taki misz masz.

  • Wszelkie pudełeczka są da mnie wspaniałe 😀

  • Pingback: Kosz ze sznurka - TUTORIAL #1 - amelushka.pl()