Jak się bawić z dzieckiem 0-6 miesięcy?

Zabawa dla dziecka, nawet tego najmniejszego od 0 do 6 miesięcy, jest istotnym elementem jego życia. Dla niego to nie tylko przyjemność, ale także nauka, poznawanie siebie i odkrywanie świata. To wszystkie czynności, które pozwalają im używać ich ciało i zmysły, a w rezultacie rozwijają ich inteligencję.

 

Istnieją dwie podstawowe zasady:

  1. Zabawa musi być przyjemna i interesująca; gdy taka nie będzie, dziecko nie zaangażuje się w nią.
  2. Nie każda zabawa musi być zaplanowana i celowa; nawet z codziennych czynności, jak zmiana pieluszki, ubieranie, jedzenie, czy kąpiel, możemy uczynić świetną zabawę, dzięki której dziecko się wiele nauczy.

Nie jestem zwolennikiem kupowania ogromnej ilości zabawek, ale uważam, że nie można bagatelizować ich roli w życiu dziecka. Gdy są odpowiednio dobrane do wieku i potrzeb malucha, mogą być dla niego naprawdę wartościowe.

Należy jednak pamiętać, że zabawki są tylko przedmiotem zabawy, o wiele ważniejszym elementem jest jej podmiot, który najczęściej stanowimy my, rodzice. Dlatego też, nie wystarczy powiesić nad dzieckiem karuzelki w łóżeczku, czy dać mu do rączki grzechoczącego misia. Ono potrzebuje również naszego aktywnego uczestnictwa we wspólnej zabawie. Nie oznacza to, że musimy w pełni angażować się za każdym razem, gdy dziecko nie śpi, to jest raczej trudne do wykonania. Warto jednak każdego dnia poświęcić dziecku trochę czasu, dać mu siebie na wyłączność. Ten czas jest ograniczony, dlatego też warto wykorzystać go najlepiej jak tylko potrafimy.

 

Bawiąc się z dzieckiem, musimy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

  1. Dopasuj rodzaj zabawy do nastroju dziecka
    Kiedy dziecko jest wyspane, najedzone i w dobrym nastroju, lubi bardziej żywiołową zabawę, pełną kolorów, dźwięków i ruchów. Natomiast, gdy jest spokojne i wyciszone, takiej też zabawy potrzebuje. Wtedy jest to odpowiednia pora na czułości, przytulanie, spokojną muzykę.
    Zmęczenie, głód lub złe samopoczucie są sygnałem do zaprzestania zabawy.
  1. Dostosuj się do dziecka
    Cierpliwość to jedna z najważniejszych cech każdej matki. Ma to również swoje odniesienie w zabawie. Dziecko reaguje znacznie wolniej, niż my, dlatego ważne jest, abyśmy czekali. Poczekaj, gdy się do niego odezwiesz, uśmiechniesz, czy podasz zabawkę. Ono Ci na pewno odpowie, obdarzy najpiękniejszym uśmiechem, wyciągnie rączkę po tę zabawkę. Wystarczy tylko dać mu czas, aby zrobiło to, do czego go zachęcasz i było dumne, że mu się udało.
  1. Dopasuj zabawę do temperamentu dziecka
    Każde dziecko jest inne, jedyne w swoim rodzaju. Zabawa, która jednemu dziecku sprawia ogromną przyjemność, dla drugiego może być zbyt gwałtowna, lub zbyt spokojna. My, rodzice, znamy nasze dzieci najlepiej, dlatego obserwując ich reakcje, możemy dopasować rodzaj zabawy.
  1. Zapewnij odpowiednią ilość nowości
    Pomiędzy 3 i 6 miesiącem dzieci lubią nowości. Przedmioty, które dobrze znają, zaczynają je nudzić. Dlatego jeśli zastanawiasz się, czy twojemu dziecku potrzebna jest druga grzechotka, to odpowiedź brzmi: TAK, ale warto wybrać taką, która ma inny kształt, kolor i wydaje inne dźwięki. Pomóż dziecku odkrywać nowe rzeczy.
  1. Pozwól dziecku bawić się w samej pieluszce
    Około 2-3 miesiąca dzieci zaczynają czerpać ogromną przyjemność z zabawy w samej pieluszce bądź też bez niej. Mogą ćwiczyć nowe umiejętności, ponieważ nic nie krępuje ich ruchów, odkrywać swoje ciało, a także poczuć na skórze coś innego, niż materiał ubranka. Należy jednak pamiętać, aby do takiej zabawy zapewnić odpowiednią temperaturę.

 

PRZEDMIOTY CODZIENNEGO UŻYTKU

Ciekawość dzieci jest ogromna i trudna do zaspokojenia. Dlatego też, nowa zabawka jest dla nich interesująca tylko przez krótki czas. Ich zainteresowanie kończy się, gdy kilka razy wezmą do ręki nowy przedmiot, chwilę go potrzymają, poobracają, obejrzą ze wszystkich stron i oczywiście posmakują.

Jeśli chcielibyśmy zapewnić naszemu maluchowi odpowiednią ilość nowości poprzez kupowanie coraz to nowych zabawek, to obawiam się, że groziłoby nam bankructwo. Tym bardziej, że ciekawe i dobrej jakości zabawki nie należą do najtańszych. Dlatego też, warto rozejrzeć się po domu i znaleźć przedmioty codziennego użytku, które pozwolą naszemu dziecku odkrywać świat, i zarazem będą bezpieczne do zabawy. Z pewnością rozbudzą one jego ciekawość, a może nawet okażą się bardziej interesujące, niż grzechotka, czy miś. Oczywiście, dając dziecku taki przedmiot nie powinniśmy pozostawiać go bez nadzoru.

Rzeczy, których używamy na co dzień, nam, dorosłym, wydają się oczywiste i mało interesujące. Dla naszego szkraba są one niesamowicie ciekawe, ponieważ pozwalają poznawać świat, który go otacza. Posiadają różną fakturę, kształt, kolor, są inne w dotyku, różnie pachną. Mają naprawdę wiele do zaoferowania.

Oto niektóre z nich:

  • plastikowe kubeczki, łyżeczki, talerzyki, itd.
  • drewniane łyżki, szpatułki
  • plastikowe butelki, puste lub z niewielką ilością wody, kaszy lub innych płynnych, czy sypkich rzeczy
  • plastikowe pojemniki z przykrywkami (jeśli zamykają się szczelnie, możemy umieścić w nich różne przedmioty, jak np. kapsle, nakrętki od butelek, kostki cukru)
  • różne rodzaje papieru, który można zgnieść i porwać
  • różne rodzaje materiałów, o różnej fakturze i kolorze
  • aluminiowe pojemniki i foremki
  • wszystkie przedmioty, które są lub przypominają piłkę, jak np. jabłko, pomarańcza, zwinięty sznurek, czy włóczka
  • rzeczy, przez które dziecko może przełożyć rączkę, np. rolka taśmy klejącej, obręcz na serwetkę
  • rzeczy rozciągliwe, np. gumka do włosów, uszczelka od słoika na przetwory, czy nawet podwiązka 😉
  • rzeczy, które toczą się, ale nie są okrągłe, np. rolka po papierze toaletowym, czy ręczniku kuchennym, szpulka nici
  • płaskie, twarde rzeczy, np. linijka, mała drewniana deska do krojenia
  • bardzo lekkie przedmioty, np. balon, styropian
  • miękkie przedmioty, które można ścisnąć, np. gąbka, guma piankowa, wypełnienie do poduszek
  • przedmioty z dziurkami, np. durszlak, łopatka kuchenna, łyżka cedzakowa
  • przedmioty z „górkami i dołkami”, np. foremka na muffiny, czy wytłoczka po jajkach (oczywiście jeśli jest nieużywana i czysta)
  • rzeczy, które są dosyć duże i ciężkie, ale bezpieczne, np. bochenek chleba, czy jasiek

 

0-1 MIESIĄC

Dla noworodka przedmioty nie mają żadnego znaczenia. Największą wartość ma kontakt fizyczny i wzrokowy z ludźmi, szczególnie z rodzicami.

Na początku swojego życia, dziecko największą przyjemność czerpie z ssania :), słuchania naszego głosu oraz obserwowaniu naszej twarzy. Potrafi skupić się na przedmiotach, które znajdują się ok.20-25 cm od jego nosa.

 

1-3 MIESIĄCE

Kontakt z innymi osobami nadal pełni najważniejszą rolę. Na tym etapie dziecko zaczyna już dostrzegać rzeczy, które znajdują się w różnych odległościach od niego. Właśnie teraz rozpoczyna swoją przygodę z odkrywaniem świata wokół siebie.

Nasz maluch staje się uważnym obserwatorem. Lubi towarzyszyć nam w codziennych czynnościach i przyglądać się temu co robimy. Z zainteresowanie ogląda świat wokół siebie. Podczas spacerów zaczyna dostrzegać poruszające się liście, latające ptaki. Powoli odkrywa swoje rączki i wkłada je do buzi, jeśli oczywiście trafi.

Jest to dobry moment, aby zaproponować im pierwsze zabawki (najlepiej te w żywych kolorach), takie jak:

  • karuzela do łóżeczka
  • różnego rodzaju zawieszki do łóżeczka, wózka i fotelika
  • mata edukacyjna
  • grzechotki
  • zabawki z pozytywką

1-3 miesiące

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20

 

3-6 MIESIĘCY

Dziecko już nie tylko jest obserwatorem, staje się również odkrywcą. Wyciąga rączki w kierunku przedmiotów, które znajdują się w jego pobliżu. Jeśli uda mu się je chwycić, uważnie je ogląda, manipuluje i często wyrzuca z łóżeczka, wózka, czy leżaczka.

To oczywiście nie oznacza, że zabawka mu się nie podoba. Za chwilę może chcieć ją z powrotem. Nasz maluch po prostu zaczyna dokonywać wspaniałego odkrycia, a mianowicie, że rzeczy spadają. Zanim jednak zrozumie o co w tym wszystkim chodzi, minie trochę czasu, a my będziemy musieli setki razy schylić się po kolejną zabawkę.

Dziecko na tym etapie uwielbia wszelką różnorodność, kształtów, kolorów, dźwięków. Jest dumne z siebie, gdy przedmiot, którym porusza, wyda jakieś dźwięki.

Zaczyna odkrywać swoje ciało, fascynuje się swoimi rączkami i stopami, a gdy mu się uda, z chęcią bierze je do buzi. Uwielbia patrzeć na siebie w lustrze, chociaż jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że ta osoba w odbiciu to ono same.

  • różne grzechotki (odpowiednie dla małych rączek)
  • mata edukacyjna
  • gryzaki
  • przytulanki
  • piłki (najlepiej takie, które łatwo chwycić)
  • wiszące zabawki
  • grające zabawki
  • zabawki, które się toczą
  • zabawki z lusterkiem

3-6 miesięcy

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26

Wpis powstał na podstawie książki Penelope Leach „Baby & Child from birth to age five”

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • To prawda, z maluszkiem każda interakcja może być zabawą. Wszystko zależy od naszego nastawienia 🙂 A jeśli chodzi o zabawki – cóż… Moja córka nie znosiła karuzeli nad łóżeczko, do dziś pamiętam w jaką histerię wpadała na widok tego grającego i wirującego ustrojstwa. Za dużo bodźców. Aż nie mogłam uwierzyć, że syn mojej koleżanki nie potrafi inaczej zasnąć niż właśnie przy karuzeli. Dzieci są bardzo różne, prawda? Warto o tym pamiętać, dobierając im zabawki i zabawy.

    • Oj tak, każde dziecko jest inne, a co więcej wyjątkowe. To co sprawdza się u innych, u drugich nie ma racji bytu. Najważniejsze, to obserwować swojego brzdąca. Ale to się odnosi chyba do wszystkiego, nie tylko jeśli chodzi o dobór zabawek.

  • jogosfera

    To wszystko zależy od dziecka. Jedno z moich nie bawiło się w tym czasie niczym i było zainteresowane jedynie tym żeby non stop być na rękach i zabawy ograniczały się do tulenia, całowania i wspólnego tańczenia. Drugi bawił się wszystkim i towarzystwo było mu zdecydowanie mniej potrzebne 😉

    • Zgadzam się z Tobą w 100%. W tym okresie moja Melushka też była bardziej zainteresowana mamą, niż zabawkami 😉

  • Niesamowite źródło inspiracji i pomysłów, nic tylko wdrożyć je w działanie. 🙂 Jak bardzo żałuję, że moje dzieciaki wyrosły już z tej fazy zabaw, tyle jeszcze mogłabym się z nimi pobawić. 🙂

    • Zanim się obejrzę moja Melushka pewnie też wyrośnie. Ten czas bardzo szybko leci.

  • Dziękuję 🙂 Właśnie te codzienne przedmioty często są najlepszymi zabawkami.

  • Powiem szczerze, że gdy ja jeszcze nie byłam matką też nie miałam pojęcia, że jest tak ogromny wybór. A potem moje dziecko nauczyło mnie, że bawić można się wszystkim, że wszystko jest interesujące 🙂

    • Aleksandra Kasprzyk

      A to na pewno 🙂 Ta ciekawość świata też jest piękna! I oby trwała jak najdłużej przez zabawę aż po długie lata 🙂

  • Sporo informacji, na pewno przydadzą się niejednej mamie maluszka. 🙂 U nas najbardziej sprawdzało się bezpieczne lusterko i mata edukacyjna, gdy córcia była malutka. Na macie spędzała masę czasu. Fascynowały ją dźwięki, światełka. Całkiem podobała jej się też książeczka do zawieszenia na szczebelkach łóżeczka. Na początku była w wersji czarno białej, a później w kolorze. Hitem też był Oball – pierwsza rzecz którą mała nauczyła się chwytać. Pod koniec 5 miesiąca kupiliśmy jej też krzesełko zabaw. Tam to już w ogóle całe dnie się bawiła. Ach to były czasy… 😀

    • Moja Melushka też bardzo lubiła Oball’a. Maty edukacyjne mieliśmy dwie i lubiła się na nich bawić, ale niezbyt długo. Tak w zasadzie to wszystkie zabawki były interesujące, ale jeśli mama była obok i uczestniczyła w zabawie. Szybko ten czas leci, prawda? Niedawno te nasze córki były pełzającymi maluszkami, a teraz biegają, że trudno nadążyć 😉

      • Moja mimo, że chodzi dopiero od 5 miesięcy już ma fazę „rączkowania”. Biega jak petarda, ale jest krótkodystansowcem. 😀 Oj leci ten czas, po dzieciach widać najbardziej. 😉

  • Bardzo się cieszę 🙂

  • Za nami również, ale z tego co wiem to u was już więcej czasu minęło, bo my dopiero jesteśmy na etapie 18 miesięcy. Ale ten czas tak szybko płynie, że chciałabym go zatrzymać, żeby móc bardziej nacieszyć się tymi wszystkimi chwilami.

  • U nas ten okres był stosunkowo niedawno, ale też za nim tęsknię. Ten czas zdecydowanie za szybko leci.

  • Przedmioty codziennego użytku bardzo często są najlepszymi zabawkami, u nas tak było i chyba trochę nadal jest 😉

  • Oj tak, obserwowanie własnego dziecka jest najważniejsze, ponieważ każdy maluch jest inny.