Bezsilność…

Gdy przez cały dzień podążasz za mną krok w krok i nie chcesz puścić mojej nogi, wyciągając w górę malutkie rączki, mówiące weź mnie w swoje ramiona, a gdy nie biorę, zaczynasz wydawać dźwięki niezadowolenia i płakać

Gdy nie rozumiesz, że ja też mam swoje potrzeby i obowiązki, że czasami muszę spać, coś zjeść, umyć się, czasami muszę posprzątać, ugotować obiad
Gdy już przez 40 minut próbuję Cię uśpić na poranną drzemkę, a w brzuchu burczy i skręca mnie z głodu, bo wstałam o 6, a tu już 10:30, a ja jeszcze nie miałam czasu zjeść śniadania
Gdy już w końcu zaśniesz, chciałabym zjeść śniadanie, wstawić pranie, ugotować obiad, ogarnąć mieszkanie i znaleźć 5 minut dla siebie, a Ty wybudzasz się co 15 minut. W rezultacie nie robię prawie nic, tylko kołyszę Cię w swoich ramionach
Gdy próbując już po raz piąty odłożyć Cię śpiącą do łóżeczka, Ty znowu się wybudzasz i wyciągasz do mnie rączki, abym wzięła Cię w swoje ramiona. Najchętniej spałabyś tylko przy mnie
Gdy na zegarze 22, a Ty nie możesz wciąż zasnąć, a ja miałam tyle rzeczy zrobić, bo myślałam, że pójdziesz spać o 20
Gdy cały dzień jesteś marudna, a w nocy co chwilę wybudzasz się z płaczem, bo wychodzi kolejny ząbek i coś wyjść nie może
Gdy w nocy cały czas chcesz być przy cysiu, bo bolą Cię dziąsełka, a ja nie mogę spać i czuwam całą noc, bo albo się wiercisz, albo popłakujesz, albo gryziesz brodawkę, co sprawia mi ogromny ból
Gdy całą noc płaczesz, próbuję robić wszystko, aby powstrzymać Twe łzy, ale czasami nie potrafię
Gdy przez cały dzień nie chcesz nic jeść, ale snujesz się wokół mnie, bo brzuszek pusty
Gdy wpadasz w histerię, bo coś nie idzie po Twojej myśli albo coś Ci się nie udaje
Gdy płaczesz z byle powodu, bo jesteś strasznie zmęczona, ale nie chcesz zasnąć
Gdy budzisz się z płaczem, chcę wziąć Cię w swoje ramiona i ukoić Twój płacz, a Ty odpychasz mnie swoimi silnymi rączkami
Gdy po raz kolejny Ci czegoś zabraniam, Ty wystawiasz moją cierpliwość na próbę i nie słuchając mnie dążysz do tego ze wszystkich sił
Gdy po raz setny słyszę słowo „daj” z rączką wyciągniętą w kierunku czegoś czego nie mogę Ci dać
Gdy płaczesz i wpadasz w histerię, bo nie chcesz siedzieć w wózku na spacerze, a nóżki zbyt zmęczone, aby iść
Gdy krzyczysz, kopiesz, bijesz, bo nie wiesz, jak radzić sobie ze swoimi emocjami
Czasami się uniosę
Czasami krzyknę
Ale nie ze złości na Ciebie, tylko ze złości na siebie, bo czuję się bezsilna.
Przepraszam Cię Moja Córeczko, że nie jestem bardziej cierpliwa i wyrozumiała
Przepraszam, że nie jestem idealną matką
Wiem, że nie ma w tym wszystkim Twojej winy
Wiem, że nie robisz tego celowo
Ty po prostu szukasz siebie
Próbujesz odkryć kim jesteś
Próbujesz nauczyć się jak żyć.

 

I w tym wszystkim jesteś jeszcze bardziej bezsilna niż ja.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • amc

    piękne!!!

  • mocny piekny tekst:) w marcu zostanę tatusiem po raz pierwszy i aż się boje:)

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    Bardzo ładnie to napisałaś. Niestety często tak jest, że z własnej bezsilności podnosimy głos. Jednak miłość do dzieci rozkwita z każdym dniem bardziej i po kazdym trudniejszym dniu kocham moich zbójów bardziej;)