22. miesiąc życia -Mela to Ja

To był miesiąc pełen wrażeń. Upały, szczepienia, pierwszy dłuższy wyjazd bez taty, pierwsza wizyta u fryzjera, a przede wszystkim, trzydniówka, która zaczęła się kilka dni temu i to na dodatek podczas naszego urlopu. Dlatego też nie było łatwo, bo zbyt dużo wrażeń i wysoka temperatura to niezbyt zgrany duet. Ale Melushka dała radę, bo kto jak nie ona?

 

MÓWIENIE

Nadal buzia jej się nie zamyka i chyba już tak zostanie na dłuższy czas. Stała się bardzo komunikatywna, nie tylko przekazuje swoje potrzeby i zachcianki, ale również żartuje i opowiada wymyślone historyjki. Ogólnie, śmiechu z nią co niemiara.

Nastąpił w końcu ten moment, kiedy zaczęła mówić o sobie per „ja”, ponieważ do tej pory używała tylko i wyłącznie trzeciej osoby. A teraz ciągle słyszę „chciałam” , „nie chcę”,” lubię”, „nie lubię”.

Serce mi czasami mięknie, gdy słyszę „mamo, chciałam prosić…”, „chciałam tuli, tuli do mamy”, „chciałam kizia mizia”. I jak tu odmówić? Nie da się 🙂

 

JEDZENIE

Ten miesiąc był bardzo owocowy. Truskawki, arbuzy, maliny, czereśnie musiały być na stole każdego dnia. Obowiązkowo, gdy wracałyśmy z placu zabaw, kupowałyśmy maliny i zanim doszłyśmy do domu, pudełko było już puste, a my całe czerwone i zadowolone. Maliny zdecydowanie należą do naszych faworytów.

Melushka jest coraz mniej chętna do próbowania nowych rzeczy. Bardzo często już z góry zakłada, że coś jest niedobre, zanim jeszcze spróbuje. Ma swoje stałe ulubione menu i najlepiej jakby nie było w nim żadnych zmian. Na śniadanie najczęściej je zupę mleczną, placki, naleśniki albo jajecznicę. Na obiad musi być zupa, najlepiej pomidorowa, ale lubi też jarzynową i krupnik, oby z jak największą ilością ziemniaków. Poza tym uwielbia wszystkie kasze, ryż, makaron, rybę, a upodobanie do mięsa zależy od nastroju, ale nie jest za bardzo mięsna. Na kolację nadal jada swoją kaszkę. Jako przekąskę uwielbia musy owocowe, koktajle, wafle, jogurty naturalne i kefiry. Pije głównie wodę, od czasu do czasu soki, herbatki owocowe, a ostatnio bardzo polubiła kawę zbożową.

 

SPANIE

Ze spaniem zbyt wiele się nie zmieniło. Nadal jest trudno. Budzi się w nocy i oczywiście chce cysia, bo w nocy nadal ją karmię. Podczas dnia nie śpi w ogóle albo o wiele krócej, niż to było do tej pory. Nadal zasypia u nas na rękach przy muzyce lub kołysankach. Ostatnio częściej wybiera mnie do usypiania, co z jednej strony mnie bardzo cieszy, bo uwielbiam przytulać się do niej przed snem, ale z drugiej strony, czasami jest uciążliwe, bo nie mogę nigdzie wyjść w porach snu.

 

ŻYCIE TOWARZYSKIE

Uwielbia przebywać wśród dzieci. Ma już swoje ulubione koleżanki i kolegów. A gdy jest wśród dorosłych bardzo lubi się popisywać. Zazwyczaj wtedy śpiewa lub chwali się swoimi zabawkami.

Muszę przyznać, że ostatnio spotkało mnie spore zdziwienie, ponieważ od kilku dni chce przebywać tylko ze mną. Nigdy nie było takiej sytuacji, że tylko mama, mama i mama. Być może powodem tego jest po pierwsze, trzydniówka, po drugie, nasz pierwszy dłuższy pobyt poza domem, a po trzecie, brak taty, co chyba bardzo mocno przeżywa. Tata jest jej oczkiem w głowie, więc gdy teraz jest setki kilometrów od nas, to bardzo za nim tęskni i zachowuje się zupełnie inaczej, niż na co dzień.

 

ZABAWA

Najlepsza zabawa jest oczywiście na zewnątrz. Uwielbia bawić się w piasku, a jeszcze lepiej jak dochodzi do tego woda. Może ją przelewać godzinami, a największą frajdę ma z podlewania kwiatków. W czasie upałów, gdy nie dawało się wyjść na dwór, wystawiałyśmy na balkon wanienkę z wodą i kąpielom nie było końca.

Z domowych zabaw, najchętniej wybierała naklejki, które przykleja dosłownie wszędzie, na podłogę, na ściany, na meble, na siebie, ale zdarza się też czasami na książeczkę do tego przeznaczoną, co oczywiście jest najmniej ciekawe, bo jednak najfajniej jest przełamywać schematy.  Poza naklejkami, uwielbia się również bawić lalkami, którymi opiekuje się, jak prawdziwymi dziećmi, karmi, przewija, ubiera, myje, kołysze, wychodzi na spacer. Taka mała mamka.

 

TANIEC I ŚPIEW

Taniec i śpiew są nieodłącznymi elementami naszego życia. Melushka śpiewa wszędzie gdzie tylko może i wszystkich do tego zachęca, a potem każe sobie bić brawo. Do ulubionych przebojów nadal należy „Sto lat”, ale z każdym dniem jej repertuar się powiększa.

Gdy tylko usłyszy jakąś muzykę, od razu zaczyna podrygiwać w jej takt, wszędzie i o każdej porze. Uwielbia jeździć na zajęcia taneczne, wystarczy, że usłyszy, że jedziemy na tańce i już zakłada buty i stoi pod drzwiami wejściowymi.

 

Taka oto jest ta moja 22-miesięczna córeczka i muszę przyznać jedno, im jest starsza, tym lepiej sobie razem radzimy. Ona staje się coraz bardziej komunikatywna, a ja dojrzalsza w roli matki. Dlatego właśnie ten obecny czas jest dla mnie wyjątkowym okresem i mógłby trwać wiecznie.

22. miesiąc życia 2

22. miesiąc życia 3

22. miesiąc życia 4

22. miesiąc życia 5

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Nasze dzieci są świetnym wyznacznikiem tego, jak czas szybko płynie. Dopóki nie miałam dziecka, to nie odczuwałam tego aż tak bardzo, a teraz każda chwila przecieka mi przez palce.

  • Stanowczo za szybko 🙂

  • Bardzo szybko ten czas leci. Jeszcze pamiętam, że jak moja córka się urodziła, to myślałam, że nigdy się nie doczekam jak będzie chodzić i mówić. A to tak szybko zleciało.

  • Stanowczo za szybko…

  • A propos spania też wiele słyszałam, ciągle ktoś mi mówił i mówi, że niebawem zacznie spać. Ale póki co, nic się w tej kwestii nie zmienia. Wiem jednak, że tak nie będzie przez cały czas. W końcu nadejdzie taki czas, że nie będzie można tych naszych maluchów z łóżka ściągnąć. Wtedy jeszcze zatęsknimy 😉