19. miesiąc życia Amelushki

Choć nie Zosia, to Samosia. Wszystko chce robić sama, oczywiście oprócz zasypiania i sprzątania.

„Bo ja sama wszystko wiem

I śniadanie sama zjem,

I samochód sama zrobię,

I z wszystkim poradzę sobie!”

A ja z każdym dniem kocham ją coraz mocniej, chociaż za każdym razem mi się wydaje, że już bardziej się nie da.

 

Amelushka…

… waży 10,68 kg

… nosi ubranka o rozmiarze 86/92

… nosi buty o rozmiarze 22

… ma 14 ząbków (i z niecierpliwością czekamy na dwie dolne trójki)

 

MÓWIENIE

Jej mowa rozwija się bardzo intensywnie. Nadal wszystko powtarza, nawet trudniejsze słowa, a czasami nawet próbuje składać podstawowe zdania. Zadziwia mnie to, jak szybko zapamiętuje. Często też zaskakuje mnie, ponieważ z całego potoku słów, wyłapuje pojedyncze wyrazy, które na stałe wchodzą do jej słownika. Ale sama się zastanawiam na czym opiera swoją selekcję.

 

JEDZENIE
Jak to mówi mój K., Melushka to prawdziwa kobieta. Wszystko zależy od nastroju, apetyt również. Są dni, kiedy zjada 3 miseczki krupniku i jeszcze prosi o dokładkę, a następnego dnia na 3 łyżeczkach się kończy.

Kefir, jogurt naturalny, pomidory, ryby, awokado, granat, bułki i ser żółty nadal wiodą prym. Do czołówki dołączyły również pomarańcze.

Ostatnio zaczęła od czasu do czasu jeść trochę rzeczy doprawianych solą, ponieważ do tej pory unikaliśmy soli jak ognia. Jednak na co dzień staramy się nie solić. A jeśli chodzi o słodycze i produkty z cukrem, nadal nie zna ich smaku. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Wychodzę z założenia, że jeszcze w życiu zdąży się najeść słodkości.

Nadal karmię piersią wieczorami i w nocy. Chociaż przyznam szczerze, że jest to bardziej przytulanie się, niż jedzenie, ale jeszcze nie mam pomysłu na to, jak ją odstawić.

 

SEN

W kwestii snu zbyt wiele się nie zmieniło. W tym miesiącu zdarzyła się druga noc w jej życiu, którą przespała w całości. A pozostałe są różne, czasami budzi się kilka razy i zasypia, a innym razem budzi się i ma nieodpartą potrzebę, żeby się bawić. A jak wiadomo potrzeby trzeba spełniać 😉

Podczas dnia zazwyczaj śpi dobrze, potrafi nawet 3-4 godziny, ale zdarzają się również takie dni, że śpi zaledwie 10 minut. Ogólnie jest jedna zależność, dla mnie trochę mało logiczna, no ale cóż: im lepiej śpi w nocy, tym lepiej śpi w dzień.

Zasypianie odbywa się w dwóch konfiguracjach, albo przy cysiu, albo jest kołysana na rękach. W trakcie dnia zasypia bardzo szybko, a wieczorem różnie bywa.

 

PORUSZANIE SIĘ

Ostatnio coraz chętniej chodzi za rączkę, nawet sama wystawia rączkę, mówiąc „łapka”. Wózka używamy już bardzo rzadko, ale uwielbia za to wózki sklepowe.

Lubi biegać, wspinać się wszędzie gdzie tylko można, na krzesło, sofę, meble, a nawet na nocnik, który jak na razie służy tylko do zabawy. Sprawnie schodzi i wchodzi po schodach. Coraz lepiej wychodzi jej wchodzenie na drabinki.

Ostatnio jedną z jej ulubionych domowych zabaw jest wchodzenie i schodzenie z drabinki, która ja, mały człowiek, używam do sięgania rzeczy z górnych pólek.

 

ZABAWA

Nareszcie nadeszły cieplejsze dni, więc prawie cały czas spędzamy na dworze, a konkretnie na placu zabaw. Melushka najchętniej nie wychodziłaby z piaskownicy, gdzie angażuje wszystkich do zabawy, bez względu na wiek i płeć. Generalnie, wszyscy są bardziej interesujący od mamy.

Ma wspaniały zmysł organizatorski, ustala kto ma robić babki i gdzie, której ma użyć łopatki, czy foremki. Zabawki innych dzieci przyciągają ją jak magnes. Nawet jeśli posiada identyczne, to i tak czyjeś są bardziej ciekawe. Z chęcią pożycza innym swoje zabawki, oczywiście z małymi wyjątkami. Tak naprawdę wszystko zależy od nastroju.

Coraz częściej bawi się samodzielnie. Nadal uwielbia wspólne zabawy, ale potrafi przez dłuższy czas sama zająć się sobą.

Jest bardzo kreatywna, wymyśla coraz to nowe zabawy. Uwielbia rysować, chodzić w moich butach i kapciach, majsterkować. Mając do wyboru garnki i narzędzia, zawsze wybierze to drugie.

Ostatnio jej ulubionym miejscem do zabawy jest jej mały stoliczek z krzesełkami, który oczywiście stoi w salonie. Kilka dni temu zrobiliśmy przemeblowanie w jej pokoiku, żeby miała więcej miejsca na zabawę, jednak i tak bawi się zazwyczaj tam gdzie ja jestem. Więc gdy idę do łazienki, czy kuchni, przenosi swoje zabawki i rozkłada obok mnie.

Uwielbia wąchać kwiatki, nawet te na obrazkach w książce 🙂

 

CZYTANIE

Książki nadal cieszą się u niej dużą popularnością. Ale już nie tylko je ogląda i kartkuje, ale również bardzo chętnie słucha, gdy jej czytam. Ostatnio nawet sama przynosi mi książkę i mówi „czyta”. Do jej ulubionych należą wiersze Tuwima, a szczególnie „Kotek”, „Lokomotywa” i „Pan Hilary”. Także zazwyczaj czytamy w kółko te trzy utwory, a w sumie, to mówię je już z pamięci.

 

ŚPIEW I TANIEC

Nadal chodzimy na zajęcia umuzykalniające i zauważam u Melushki niesamowite postępy. Mogłaby tańczyć zawsze i wszędzie, wystarczy że usłyszy jakąkolwiek muzykę.

Ma swoje ulubione piosenki, których mogłaby słuchać w kółko, jak „Boogie Woogie”, „Panie Janie”, „Bańkę łap” i wiele, wiele innych. Pokazuje tylko na komputer lub telefon i mówi „grać boogie woogie ahoj”. Bardzo często również śpiewa, oczywiście po swojemu, ale muszę przyznać, że całkiem nieźle jej to wychodzi.

 

EMOCJE I CZUŁOŚCI

Złość i radość zawsze przybierają u Melushki intensywne odcienie. Jak się złości, to pełną parą. Gdy się cieszy, to na całego.

Uwielbia się przytulać i dawać buzi. Kocham te chwile, kiedy do mnie podbiega i przytula się obejmując moje nogi, albo wyciąga do góry rączki mówiąc „plosze, tuli, tuli”.

 

SAMODZIELNOŚĆ

„Siama, siama, siama”. Takie słowa słyszę kilkanaście razy każdego dnia. Wszystko chce robić samodzielnie i bardzo się denerwuje, gdy chce jej się pomóc. Oczywiście, ta samodzielność wymaga ode mnie mnóstwa cierpliwości, czasami mi jej brakuje, ale staram się.

Naśladuje wszystkich wokół i chciałaby mi we wszystkim pomagać. Więc bierze szczotkę i zamiata, nawilżonymi chusteczkami czyści meble, wkłada pranie do pralki, miesza kaszę mannę.

 

Taka to właśnie jest ta moja 19. miesięczna dziewczynka 🙂

 

19. miesiąc życia 2

19. miesiąc życia 3

19. miesiąc życia 4

19. miesiąc życia 5

19. miesiąc życia 6

19. miesiąc życia 7

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Śliczna młoda dama i piękne zdjęcia! 🙂

  • HankaSkakanka.pl

    Słodziak :), my czekamy już tylko na górną trójkę bo Hance jak idą ząbki to wszystkie na raz. Pozdrawiam 😉

  • Śliczna :*

  • Piękne zdjęcia, urocza ta Twoja córeczka i widać po tym co piszesz mądra i z dolna z niej dziewczynka 🙂 pozdrawiam i zapraszam do nas http://siostrydajarade.blogspot.com/2016/04/nigdy-cie-nie-zapomniaam-marta-w.html

  • Ewelina

    Każda mama pęka z dumy, i TY też możesz. Wspaniała dziewczynka.

  • My mamy już dwie górne, teraz czekamy już tylko na dolne, ale lada dzień powinny się pojawić.

  • Dziękuję za miłe słowa ;* Wiesz, że ja widzę w niej wszystko co najpiękniejsze 🙂

  • Ja mam tylko córkę, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale słyszę już to od którejś mamy z kolei 😉 Więc chyba coś w tym jest :)Ale w dorosłym wieku ta samodzielność też jest widoczna ;P

  • Dlatego właśnie powstają te teksty, aby nie zapomnieć. Bo niestety pamięć jest krótka, a chwile tak piękne, że szkoda by było, żeby uleciały.

  • Te 3 miesiące szybko wam zlecą i tez będziesz miała ponad 1,5 rocznego szkraba. Dla mnie chyba jest to najlepszy okres, jak dotąd, bo Melushka jest bardzo pocieszna i komunikatywna. Ma oczywiście swoje humory, ale kto ich nie ma? Ja też już się nie mogę doczekać lata, żeby móc zrzucić te wszystkie warstwy ubrań i chodzić na dalekie spacery, nie martwiąc się, że za chwilę zrobi się zimno.

  • Nawet nie wiem kiedy ona tak szybko urosła, więc pewnie moment pójścia do przedszkola również mnie zaskoczy 😉

  • To Twoja córeczka jest z grudnia? Ja wiedziałam, że są mniej więcej w tym samym wieku, bo tak wywnioskowałam po zdjęciach u Ciebie 😉 Och, a te nagły zmiany nastroju są wyjątkowe. Dzisiaj nawet miałyśmy taką sytuację. Byłyśmy na placu zabaw i Melushka nagle się rozpłakała (do tej pory nie znam przyczyny tego płaczu), a po chwili już śmiała się na cały głos 🙂

  • To miałaś święta w szpitalu, ale przynajmniej w miłym towarzystwie 😉