15. miesiąc życia dziecka

Dzisiaj, jak co miesiąc, wyjątkowy dzień, 13. Świętujemy 15. już z kolei miesięcznicę.
Co się u nas zmieniło przez ostatni miesiąc?

Amelushka…
…waży 9,66 kg
…nosi ubranka o rozmiarze 86
…nosi buty o rozmiarze 22
…nadal ma mało włosków, szczególnie z przodu
…ma 8 ząbków (i idą kolejne)
…nadal budzi się w nocy
…w dzień śpi raz dziennie, około 2 godzin (czasami nawet 3 godziny)
INDYWIDUALNOŚĆ I SAMODZIELNOŚĆ
W ostatnim miesiącu nastąpiła jedna ogromna zmiana w zachowaniu Amelushki. Zaczęła bardzo mocno zaznaczać swoją indywidualność. Musi robić wszystko sama, po swojemu i generalnie jest cały czas na „nie”. Irytuje się, kiedy nie potrafi czegoś zrobić, a gdy chcemy Jej pomóc, złości się jeszcze bardziej. Głośno protestuje, gdy nie chcemy Jej czegoś dać, lub coś zabieramy. Zaczyna krzyczeć, płakać i trudno jest Ją uspokoić. Największy protest jest wtedy, gdy odciągamy Ją od zabawy. Czasami nawet, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, potrafi uderzyć. Ostatnio uderzyła dziewczynkę w piaskownicy, bo nie chciała jej dać wiaderka. Po tym zdarzeniu, zaczęłam się mocno zastanawiać skąd u dziecka biorą się takie zachowania. Chyba po prostu z nieumiejętności wyrażania emocji, w tym przypadku złości. 15-miesięczne dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego, że biciem można wyrządzić komuś krzywdę.
Chce być we wszystkim samodzielna, chce się sama myć, smarować kremem, ubierać.
MAMA I TATA
Obok chęci bycia samodzielną, chce mieć blisko mamę i tatę. Często ucieka od nas, odpycha nas, a po chwili wspina się po nas i przytula.
CIEKAWOŚĆ
Zawsze chce być w centrum wydarzeń, aby widzieć co się dzieje. Musi wszystkich obserwować, nie ważne czy jest to ktoś znajomy, czy zupełnie obcy, czy jest to babcia mieszkająca w klatce obok, czy pan codziennie stojący pod sklepem. Musi wszystkiego dotknąć, otworzyć każde drzwi, wysunąć każdą szufladę i wyjąć każdą rzecz z osobna.
NAŚLADOWANIE
Chce robić wszystko to, co my. Wyciera ze mną kurze, sprząta podłogę, wstawia pranie do pralki, zdejmuje pranie z suszarki, wkłada worki do kosza na śmieci, wyrzuca rzeczy do kosza, a nawet podaje papier toaletowy, gdy jestem w łazience. Teraz trzeba uważać na to, co się przy Niej robi, bo naśladuje wszystkie nasze zachowania.
CHODZENIE
Amelushka chodzi już całkiem sprawnie, a nawet biega, i rzadko się przewraca. Chociaż nadal Jej sposób poruszania się przypomina chód pingwinka.
JEDZENIE
Ostatnio coraz chętniej je stałe pokarmy, bo do tej pory najchętniej jadła wszystko co miało gładką konsystencję. Oczywiście, najsmaczniejsze jest jedzenie, które znajduje się na czyimś talerzu. W kwestii jedzenia również chce być samodzielna. Często denerwuje się, gdy nie pozwalamy Jej jeść samodzielnie. Zaczęła pić z kubka niekapka 360°. Do tej pory piła ze zwykłego kubka, ale wszystko w około było mokre, ponieważ woda równa się najlepsza zabawa. Nadal karmię Ją piersią, ale tylko przed wieczorem przed snem i w nocy. Gdy chce cysia, pokazuje paluszkiem i mówi „cyś, dań”.
MÓWIENIE
Słownik Amelushki coraz bardziej się poszerza. Kaczka uzyskała nazwę „kfa, kfa”, wrona – „kaaa, kaaa”, dzieci – „dzidzia” (bez względu na wiek), huśtawka „baaaaa baaaa” (bo zawsze, gdy Ją huśtam, mówię „buj, buj”). Mówi „o ooo”, gdy coś spsoci, a gdy się uderzy – „bam”. Powtarza po nas coraz więcej słów, często nie znając ich znaczenia. Często coś sobie śpiewa i rozmawia z zabawkami lub ze sobą.
ROZUMIENIE
Zadziwia mnie to, jak dużo już rozumie. Reaguje na podstawowe codzienne polecenia, przynosi rzeczy, gdy o nie prosimy, pomaga szukać różne rzeczy, np. kapcie, klucze, wie, co Jej wolno, a czego nie, chociaż nie zawsze się słucha:-) Potrafi wskazać części twarzy, zwierzątka i wiele innych rzeczy, np. wiaderko, łopatkę, czapkę, szalik, rękawiczki, zegar, balon, piłkę. Gdy mówię Jej, że idziemy na plac zabaw, odpowiada zawsze „baaa baaa” (co oznacza huśtawkę).
ZABAWA
Ostatnio zaczęła się trochę bawić sama, ale nadal uwielbia, gdy towarzyszymy Jej w zabawie. Zdarza się, że zwraca na siebie uwagę, gdy chce abyśmy się z Nią pobawili, a my jesteśmy zajęci swoimi sprawami. Nadal Jej ulubioną zabawą jest berek i „czytanie” książek. Ostatnio bardzo często bawi się klockami lego, zestawem naczyń oraz drewnianymi owocami i warzywami, które dostała na Mikołajki. Nauczyła się wspinać na sofę w salonie, czasami udaje Jej się też wejść na łóżko w sypialni, gdzie uwielbia się turlać i skakać.

 

 

 

 

ŚMIECH
Bardzo często się śmieje. Śmieje się podczas zabawy, gdy Ją łaskoczemy (ma łaskotki pod pachami), a także gdy ktoś inny się śmieje. Ostatnio śmieje się nawet, gdy ktoś powie słowo „śmiech”, czy „śmiać się”.
ROZSTANIA
Zrozumiała, że gdy tata wychodzi z domu, to zawsze wraca (do niedawna płakała, gdy wychodził). Za każdym razem musi go pożegnać w drzwiach, mówiąc „papapa”. Często podchodzimy też do okna i obserwujemy jak odjeżdża samochodem. Trudniej jest ze mną, ale to dlatego, że ja rzadziej Ją zostawiam.

 

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE
Facebooktwittergoogle_pluspinterest
  • Brzmi to dla mnie dość abstrakcyjnie. Moje kontakty z dziećmi tylko okazjonalne, nie na długo i to jeszcze w pobliżu opiekunów. Fajnie się jednak to czyta, człowiek się uczy. Może się przyda przy własnym dziecku.

  • Kiedyś będziecie mieli pamiątkę

  • A.

    Moja Hania jest miesiąc młodsza z tym buntem ma podobnie, o ooo też ostatnio zaczęła mówić. Tylko nóżkę ma 3 rozmiary mniejszą (!) i mam ogromny problem z zakupem dobrych zimowych butów :(, ponieważ śmiga już całkiem sprawnie ;). Pozdrawiam

  • Te wpisy są supersłodkie – zarówno dla Was jak i dla Niej będzie to kiedyś wyjątkową pamiątką jak z małego bąbelka na rękach Mamy staje się dużą, samodzielną dziewczynką. Najbardziej rozczula mnie zawsze słownictwo dzieci, a gdy jeszcze te maluchy mówią na inne "dzidzia" (tak jak Wasze Cudo), to już szczyt słodyczy 😀

  • 15 miesięcy, eh.. to już duża dziewczynka jest!:) Fajnie jest poczytać co będzie się dzieło niebawem u mnie.:) Moja właśnie skończyła 9 miesięcy.:)

  • Duża i mądra dziecinka 🙂 Czas szybko leci, dlatego fajnie że opisujesz na blogu wszelkie postępy, wydarzenia, przeżycia. Potem będzie miło do tego wrócić 🙂

  • Bardzo fajny post – pozdrawiam 🙂

  • rewelacja! fajnie to przeczytać i porownać ze swoją pociechą (ot, tak z ciekawości), mój synek mniej mówi, choć dawno już pokazuje części ciała, zwierzątka czy rzeczy. i my mamy już 11 ząbków. Czekam tylko aż w końcu zacznie gadać coś wiecej….

    • Jak już zacznie gadać, to nie da Ci dojść do słowa 😉 Moja córa generalnie jest rozgadana, a co do ząbków, to u nas późno zaczęły wychodzić, bo pierwszy pojawił się dopiero pod koniec 9 miesiąca.